poniedziałek, 29 października 2012

Dzisiaj było jeszcze cieplej, byłam w szkole w cieniuteńkiej koszulce, a i tak strasznie się zgrzałam... Ale świetnie się bawiłam! Obiad był paskudny, więc nawet go nie tknęłam, ale za to na długiej przerwie zamiast na stołówkę wybrałam się z koleżankami na spacer (mamy plażę po drugiej stronie ulicy ), słuchałyśmy muzyki, tańczyłyśmy i ogólnie się wygłupiałyśmy ;* A na ostatniej lekcji było zastępstwo, więc z nudów zrobiłam koleżance z ławki kłosa <3
Potem pojechałam z mamą na zakupy i przy okazji dostałam od niej dwie rzecz, którym nie mogłyśmy się oprzeć... (choć oficjalnie cały czas zbieram pieniądze na notebooka ;]).


1. Kombinezon z "Pepco" za 24,99zł. Był tak uroczy, a do tego tak tani, że naprawdę grzechem byłoby nie wziąć. Wiem, że na zdjęciu może wyglądać dziwnie, ale niedługo pokaże go wam na sobie, a wtedy prezentuje się dużo lepiej!


2. Chustka z "House'a". Chciałam ją kupić od dawna, ale najpierw kosztowała 29,90zł, a to według mnie trochę za dużo jak za chustkę. Potem została przeceniona na 14,90zł i oczywiście ktoś musiał kupić ostatnią Na szczęście była nowa dostawa i załapałam się na jeszcze większą przecenę - 9,90zł!
Po powrocie do domu trochę się pouczyłam i posiedziałam z mamą w ogródku, a niedługo się położę, bo jutro mam wycieczkę.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

♥zostaw komentarz♥