Chociaż jest już 6 maja postanowiłam zabrać się za ulubieńców kwietnia Jako, że jest ich naprawdę sporo, bez dłuższego wstępu, zaczynajmy!
1. Sweet Secret Kokosowy olejek do kąpieli Farmona - ma naprawdę piękny zapach, dobrze się pieni i nawilża, niestety jest małop wydajny, ale spełnia wszystkie moje oczekiwania co do żelu do kąpieli.
2. Syoss Moisture Intensive Care - nie lubię kupować dużych odżywek, ponieważ nigdy nie zurzywam ich do końca, ta jednak właśnie wylądowała w śmietniku. Nareszcie udało mi się wykończyć produkt do włosów Moje falujące, elektryzujące i sterczące na wszystkie strony włosy, z tendencją do nieukładania i trudnościami w rozczesywaniu po tym produkcie były naprawdę nie do poznania; gładkie, miękkie i rozczesujące się.
3. Catzy Healing Shampoo - szampon przeciwłupieżowy, kupiony w aptece. Był bardzo tani, więc nie spodziewałam się cudów, a jednak! Już po pierwszym użyciu łupież zniknął... Niestety, jeden dzień bez mycia głowy i wszystko wraca. Ja na szczęście myję codziennie, więc według mnie szampon idealny Jest tylko mało wydajny...
4. Carter-Wallace Pearl Drops Pro White - świetna pasta, już po jednym użyciu zęby wydają się bielsze. Na dłuższą mętę doskonale oczyszcza przebarwienia od kawy i herbaty.
5. Dax Cosmetics Perfecta No Problem!, 3w1 Żel myjący + Peeling + Maseczka - niewiele kosmetyków radzi sobie z moim trądzikiem, tan też idealny nie jest, ale jak na kosmetyki dostępne na polskim rynku, ten jest dla mnie wręcz ideałem.
2. Syoss Moisture Intensive Care - nie lubię kupować dużych odżywek, ponieważ nigdy nie zurzywam ich do końca, ta jednak właśnie wylądowała w śmietniku. Nareszcie udało mi się wykończyć produkt do włosów Moje falujące, elektryzujące i sterczące na wszystkie strony włosy, z tendencją do nieukładania i trudnościami w rozczesywaniu po tym produkcie były naprawdę nie do poznania; gładkie, miękkie i rozczesujące się.
3. Catzy Healing Shampoo - szampon przeciwłupieżowy, kupiony w aptece. Był bardzo tani, więc nie spodziewałam się cudów, a jednak! Już po pierwszym użyciu łupież zniknął... Niestety, jeden dzień bez mycia głowy i wszystko wraca. Ja na szczęście myję codziennie, więc według mnie szampon idealny Jest tylko mało wydajny...
4. Carter-Wallace Pearl Drops Pro White - świetna pasta, już po jednym użyciu zęby wydają się bielsze. Na dłuższą mętę doskonale oczyszcza przebarwienia od kawy i herbaty.
5. Dax Cosmetics Perfecta No Problem!, 3w1 Żel myjący + Peeling + Maseczka - niewiele kosmetyków radzi sobie z moim trądzikiem, tan też idealny nie jest, ale jak na kosmetyki dostępne na polskim rynku, ten jest dla mnie wręcz ideałem.
1. Unia Loreto Salon Lakier do włosów superpołysk - trzyma fryzurę cały dzień i w sumie nic więcej nie mogę o nim napisać
2. Syoss Heat Protect Styling - Spray - od ką go używam włosy dużo szybciej i prościej się prostują. Efekt trzyma się dłużej, a produkt jest bardzo wydajny
3. Soraya Nawilżający krem do depilacji - jest to pierwszy krem do depilacji, który starczył mi na kilka razy. Nie jestem "wyjątkowo owłosiona", ale zazwyczaj wole użyć grubszej warstwy kosmetyku, aby się upewnić, że pozbędę się wszystkich włosków. Dlatego zazwyczaj kupuję 2 opakowania kremów do depilkacji, tym razem nawet jedna tubka starczyła na 3 razy
4. Farmona Tutti Frutti Masło do ciała 'Kiwi i Karambola' - piękny zapach i dość dobre nawilżenie - nie ma się co rozpisaywać, mi to wystarcza!
5. Joanna Naturia Depilea Plastry z woskiem do depilacji twarzy - wąsików nie posiadam (naszczęście ), ale jaśniutki meszek na opalonej twarzy widać, więc wolałam pomyśleć o tym już teraz, choć moja cera jest na razie koloru ściany. Był to mój pierwszy raz z plastrami (nie tylko do twarzy), ale mój wybór okazał się strzałem w 10! Wystarczy jedno pociągnięcie i od razu można pozbyć się wszystkiego. Włoski odrastają powoli i do tego coraz rzadsze;)
2. Syoss Heat Protect Styling - Spray - od ką go używam włosy dużo szybciej i prościej się prostują. Efekt trzyma się dłużej, a produkt jest bardzo wydajny
3. Soraya Nawilżający krem do depilacji - jest to pierwszy krem do depilacji, który starczył mi na kilka razy. Nie jestem "wyjątkowo owłosiona", ale zazwyczaj wole użyć grubszej warstwy kosmetyku, aby się upewnić, że pozbędę się wszystkich włosków. Dlatego zazwyczaj kupuję 2 opakowania kremów do depilkacji, tym razem nawet jedna tubka starczyła na 3 razy
4. Farmona Tutti Frutti Masło do ciała 'Kiwi i Karambola' - piękny zapach i dość dobre nawilżenie - nie ma się co rozpisaywać, mi to wystarcza!
5. Joanna Naturia Depilea Plastry z woskiem do depilacji twarzy - wąsików nie posiadam (naszczęście ), ale jaśniutki meszek na opalonej twarzy widać, więc wolałam pomyśleć o tym już teraz, choć moja cera jest na razie koloru ściany. Był to mój pierwszy raz z plastrami (nie tylko do twarzy), ale mój wybór okazał się strzałem w 10! Wystarczy jedno pociągnięcie i od razu można pozbyć się wszystkiego. Włoski odrastają powoli i do tego coraz rzadsze;)
1. Ziaja De-makijaż Dwufazowy płyn do demakijażu oczu - słyszałam o nim przeróżne opinie, niekoniecznie pozytywne... Ale jest to już moje drugie opakowanie i kocham ten produkt nad życie! Zmywa dosłownie wszystko i nie podrażnia oczu!
2. Rossmann Synergen Deckendes Make-Up - podkład tekn kupiłam dawno temu. Długo stał nie używany aż w końcu coś mnie ruszyło i spróbowałam. Parę już razy chciałam przeżucić się na coś innego, ale jednak ciągle do niego wracam <3
3. Eye Liner - jest to kosmetyk nie firmowy, ze zwykłego sklepu. Uwielbiam tradycyjną czarną kreskę, wcześniej miałam eye liner z "Essence" i zawiodłam się na nim totalnie. Niestety aktualnie nie miałam większej sumy pieniędzy, więc zdecydowałam się na "byle co" i produkt ten naprawdę zaskoczył mnie swoją jakością!
4. Maybelline Volum' Express Turbo Boost - no cóż, może nie jest to idealny tusz, ale jak dla mnie świetny, gdyż jest to jeden z niewielu tuszy na jaki nie jestem uczulona A do tego pogrubia i wydłuża. Nie tworzy grudek i nie skleja, więc chyba jest nieźle
5. Asa Acnefan - miałam kiedyś bardzo dobry punktowy żel na trądzik od "Perfecty"... Niestety już nie ma go w sprzedaży. Długo szukałam jakiegoś zamiennika, aż w końcu znalazłam ten Może nie jest on aż tak cudowny, ale zdecydowanie jest ulubieńcem kwietnia.
6. My Secret Loose Powder - jest to chyba jedyny puder transparentny z "niższej pułki cenowej". Idealnie matuje, prawie cały dzień się trzyma, nie osypuje się, nie brudzi ubrań i przedłuża trwałość makijażu.
7. Nivea Vitamin Shake - najbardziej użekł mnie zap[ach tej pomadki, a do tego dobrze nawilża i ma ładny, delikatny kolor <3
8. Rossmann Synergen Pickelabdeckstift Antibakteriell - i znowu "Synergen"... Tym razem korektor. Również świetny! "Antybakteryjności" to ja w nim nie zauważyłam, ale świetnie kryje i dostosowuje się do koloru skóry, a do tego utrzymuje się prawie cały dzień!
2. Rossmann Synergen Deckendes Make-Up - podkład tekn kupiłam dawno temu. Długo stał nie używany aż w końcu coś mnie ruszyło i spróbowałam. Parę już razy chciałam przeżucić się na coś innego, ale jednak ciągle do niego wracam <3
3. Eye Liner - jest to kosmetyk nie firmowy, ze zwykłego sklepu. Uwielbiam tradycyjną czarną kreskę, wcześniej miałam eye liner z "Essence" i zawiodłam się na nim totalnie. Niestety aktualnie nie miałam większej sumy pieniędzy, więc zdecydowałam się na "byle co" i produkt ten naprawdę zaskoczył mnie swoją jakością!
4. Maybelline Volum' Express Turbo Boost - no cóż, może nie jest to idealny tusz, ale jak dla mnie świetny, gdyż jest to jeden z niewielu tuszy na jaki nie jestem uczulona A do tego pogrubia i wydłuża. Nie tworzy grudek i nie skleja, więc chyba jest nieźle
5. Asa Acnefan - miałam kiedyś bardzo dobry punktowy żel na trądzik od "Perfecty"... Niestety już nie ma go w sprzedaży. Długo szukałam jakiegoś zamiennika, aż w końcu znalazłam ten Może nie jest on aż tak cudowny, ale zdecydowanie jest ulubieńcem kwietnia.
6. My Secret Loose Powder - jest to chyba jedyny puder transparentny z "niższej pułki cenowej". Idealnie matuje, prawie cały dzień się trzyma, nie osypuje się, nie brudzi ubrań i przedłuża trwałość makijażu.
7. Nivea Vitamin Shake - najbardziej użekł mnie zap[ach tej pomadki, a do tego dobrze nawilża i ma ładny, delikatny kolor <3
8. Rossmann Synergen Pickelabdeckstift Antibakteriell - i znowu "Synergen"... Tym razem korektor. Również świetny! "Antybakteryjności" to ja w nim nie zauważyłam, ale świetnie kryje i dostosowuje się do koloru skóry, a do tego utrzymuje się prawie cały dzień!
A na koniec czas na bubel miesiąca, czyli bardzo popularny ostatnio Garnier Skin Naturals Miracle Skin Perfector. Kupiłam go pod wpływem impulsu i zawiodłam się opd razu. Prawie nie matuje, a wręcz nabłyszcza. Moja twarz się po nim cała lepi (nawet puder nie pomaga) A do tego po tygodniu urzywania zaczeły mi wyskakiwać straszne pryszcze, z którymi walczyłam potem przez prawie 2 tygodnie.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
♥zostaw komentarz♥