Dzisiaj nie poszłam na tańce... Niby pojechałam z mamą do miasta i nawet wziełam ciuchy na przebranie, ale źle się czułam, więc skończyło się na łażeniu po sklepach i nudnej wizycie u babci Nie wiem co się dzieje, ale od paru dni bardzo boli mnie brzuch. Najbardziej wieczorami, tak więc dzisiaj moja mama zapowiedziała ścisły post do jutra (zero jedzenia)... Trudno, jakoś wytrzymam. Za to w drogerii udało mi się namówić ją na kilka drobiazgów. Niby są to kosmetyki codziennego urzytku, ale zawsze to jakaś radość z zakupów.
A teraz chociaż bardzo mi się nie chce biorę się za naukę, bo pojutrze szkoła.. Niby wolne było tylko przez 9 dni, ale przez te upały czuję się jakby były już wakacje


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
♥zostaw komentarz♥