Poniedziałek 23VII
Obudziłam się po 3:00. Nadal jechałyśmy, ale już Słowacją... Potem Polska i naprawdę zaczęła mi się dłużyć droga. No ale w końcu dojechałyśmy. Potem zmiana samochodu i do Łodzi. Jeszcze do Tesco wymienić resztę pieniędzy. Zostało mi prawie 200zł. Na pamiątkę mam Euro, Lei i Lew
Obudziłam się po 3:00. Nadal jechałyśmy, ale już Słowacją... Potem Polska i naprawdę zaczęła mi się dłużyć droga. No ale w końcu dojechałyśmy. Potem zmiana samochodu i do Łodzi. Jeszcze do Tesco wymienić resztę pieniędzy. Zostało mi prawie 200zł. Na pamiątkę mam Euro, Lei i Lew
Kupiłam sobie blużę z F&F za 15zł.
Potem wynudziłam się razem z mamą pod sklepem czekając na ciocię.
W tym czasie zdąrzyłyśmy wypić Frugo kiwano <3
Moja kolekcja zakrętek z napisami liczy już całe cztery sztuki
I w końcu po 18:00 dotarłyśmy na dworzec. Pojechałyśmy pociągiem do Torunia. Po 22:00 byłyśmy na miejscu. Godzina czekania i dotarłyśmy pociągiem do Jabłonowa. Gdzie niestety musiałyśmy spędzić 5 godzin na dworcu...





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
♥zostaw komentarz♥