wtorek, 30 października 2012


Poniedziałek 16VII
Dzisiaj miałam wstać o 7:00 i pójść na basen. Obudziłam się, patrzę na zegarek, a tu 7:40... Zdziwiłam się, bo raczej nie śpię tak długo. Poszłam do łazienki, przyszykowałam się i postanowiłam obudzić mamę. A ona mi mówi, że jeszcze nie ma 7:00, zdziwiłam się, ale nie dałam za wygraną... Zapytałam w recepcji i od teraz już wiemy, że tu jest godzina do przodu Po basenie od razu się przygotowałyśmy i poleciałyśmy na plażę. Dzisiaj były świetne fale! Po południu pojechałyśmy do Nesseberu. Jest tam naprawdę masa straganów! Spędziłyśmy tam 4 godziny, ale kupiłam sobie:
1. Zegarek noname za 9lew


2. Dwie bransoletki noname, każda za 8lew



3. Mydełko migdałowe z gąbeczką za 3,50lew


4. Dwie pocztówki, każda za 1lew (nie zrobiłam zdjęć...)
5. Dwa olejki różane, każdy za 0,50lew (też nie mam zdjęć...)
Po powrocie trochę się ogarnęłyśmy i przede wszystkim OCHŁODZIŁYŚMY! I poszłyśmy połazić po deptaku, a na koniec na plażę. Była już 22:30, więc było bardzo ciemno i był odpływ, ale woda gorąca A teraz przed spaniem zabieram się za "czytanie" mojego bułgarskiego JOYa


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

♥zostaw komentarz♥