wtorek, 30 października 2012


Dzisiaj wstałam koło 10:00 - a co mi tam, są wakacje! Ogarnęłam się, ubrałam i pojechałam z mamą do miasta. Na termometrze było 40 stopni


Pochodziłam trochę po galerii, a mama poszła do babci. Nie znalazłam nic ciekawego, z wyjątkiem suchego szamponu do włosów z Syoss przecenionego na 12zł, ale nie chciałam wydawać na niego własnej kasy, wolę naciągnąć rodziców ^^ Potem pojechałam z mamą na zakupy. W Biedronce kupiła mi taki fajny pojemnik z szufladkami za 17zł.


Potem trochę zeszytów do szkoły i okładki na nie.


No i na końcu gazety, które uwielbiam czytać: JOY i GLAMOUR.


W drodze powrotnej piłam zielone FRUGO i mam kolejną nakrętkę <3


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

♥zostaw komentarz♥