wtorek, 30 października 2012

Wtorek 10VII
No dobra, już się nie mogę doczekać jutrzejszego wyjazdu do Łodzi. Tam pobędę do piątku i w nocy z piątku na sobotę wsiadam do samochodu. A wysiadam w niedzielę, już w Bułgarii <3 Część postów pewnie zaplanuję żeby się same dodawały, ale ogólnie będę sobie wszystko pisała na tablecie i dodam jak wróce, po prostu uzbrojcie się w cierpliwość... No a wracając do dzisiaj to przez większość dnia sprzątałam w domu, w pokoju, pakowałam się, ładowałam różne sprzęty żeby na wyjazd były gotowe. A po południu pojechałam z mamą do miasta. Zaszłyśmy do babci, bo wczoraj wróciła z Warszawy i miała dać mi trochę kasy na wyjazd Byłyśmy też w banku żeby mama mogła wypłacić pieniądze na wyjazd. Potem w sklepie żeby kupiła sobie coś do jedzenia na drogę, bo ja nadal się odchudzam. A na koniec w aptece żeby kupić różne tabletki, które mogą się przydać... Przy okazji kupiłam sobie kolejny topik z Bershki, tym razem szary, ale nie mam zdjęcia, bo już siedzi w walizce Mam też leginsy, które niektórym mogą wydawać się tandetne, ale według mnie są naprawdę uroczę <3 Są z outletu Zary i kosztowały mnie 28zł.


Po powrocie odczepiłam wszystko od ładowarek i spakowałam. Spakowałam też szczoteczkę do zębów, bo wolę jutro rano na chwilę ją wyjąć i schować ponownie niż zupełnie o niej zapomnieć Pokażę wam jeszcze piękną podkładkę pod myszkę z Marilyn Monroe, którą dorwałam w niedzielę w tym tanim namiocie, o którym pisałam za całe 2zł


A teraz idę spać, bo jutro z rana wyjeżdżamy. Najgorsze jest to, że nie mam pojęcia jak ja dam radę podczas pięciominutowej przesiadki przetargać tą moją walizkę przez kilka peronów...
Poza tym, to mój dzisiejszy OOTD:




1. Szorty - DIY


2. Koszulka - sh


3. Buty - noname

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

♥zostaw komentarz♥