poniedziałek, 29 października 2012

Trochę się rozpogodziło... Mam nadzieję, że tak zostanie, bo w piątek jadę na klasową wycieczkę. Od 8:00 do 18:00 mnie nie będzie, ale może dam radę coś potem napisać... Dzisiaj w szkole nudyy, ale jaram się moją 6 z angielskiego Po lekcjach od razu z mamą na zakupy... Wydałam moje ostatnie pieniądze, które odłożyłam na notebooka, ale mama powiedział, że jak coś to mi dołoży Więc kupiłam:


1. Koszulka "House" - przeceniona na 19,90zł. Jest to jeszcze bluzka z limitowanej kolekcji walentynkowej. Teraz mogę ją nosić na zwykły top na ramiączkach, ale latem, np. do szortów nie będę pod nią nic zakładać, no chyba, że górę od bikini;P


2. Bluzka "House" - również z przeceny, kosztowała mnie 39,90zł. Pomijając fakt, że jest w pięknym kolorze (którego i tak nie zobaczycie przez złe oświetlenie), to jeszcze do tego ja wprost uwielbiam podpinane rękawy 3/4 <3


3. Bransoletka "House" - 9,90zł. Na bransoletce jest napis, który powinien mnie na wiosnę motywować "think positive"... Zimą naprawdę brakowało mi pozytywnego myślenia, więc nie mogłam się jej oprzeć...
A po powrocie poszłam na spacer i nazbierałam bzu i konwalii...

Zrobiło się naprawdę ciepło, więc znów mogłam spokojnie chodzić w koszulce z krótkim rękawkiem <3 Jutro nie idę na 3 pierwsze lekcje, bo mam badanie krwi. Na szczęście stracę tylko 2 wf-y i plastykę;)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

♥zostaw komentarz♥