wtorek, 30 października 2012

Sobota 21VII
No to mamy ostatni dzień Najpierw poszłyśmy na plażę... Po południu na chwilę do hotelu, a potem chciałyśmy kupić mi szorty na szelkach, ale najmniejszy rozmiar okazał się o wiele za duży, więc zrezygnowałam. Zamiast tego poszłyśmy na kawę mrożoną i na molo. A wieczorem jeszcze raz wykąpać się na plaży i na spacer wzdłuż brzegu Potem w hotelu się umyłyśmy, posmarowałyśmy kremem oparzenia słoneczne i spakowałyśmy się. Niestety zrobiłam to z trudem i wszystkie pary butów musiała wziąć moja mama, która naszcęście miała sporo wolnego miejsca... Pograłyśmy jeszcze przed snem w wojnę, ułożyłam pasjansa i poszłyśmy spać...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

♥zostaw komentarz♥