poniedziałek, 29 października 2012


Poniedziałek 4VI
Od rana jestem chora. Gardło boli mnie tak, że nie mogę mówić, mam straszny katar,. boli mnie głowa i mam temperaturę


Niby poszłam do szkoły, ale po trzeciej lekcji mama musiała po mnie przyjechać, bo nie dałabym rady do końca dnia. Przez tą całą chorobę nie mam nawet apetytu, więc moja dieta idzie łatwiutko. Trochę postanowiłam ją przekształcić. Teraz wychodzi mniej... Ale i takl dzisiaj skończyło się na owsiance i waflu ryżowym, bo było mi niedobrze... Niestety i tak musiałam pojechać z mamą do miasta, bo mój dowód stracił ważność w maju, a do Bułgarii muszę mieć jakiś dokument. Postanowiliśmy od razu zrobić mi paszport. Tata musiał się zwalniać z pracy, bo przy składaniu papierów muszą być obecni oboje rodzice. Nie wiem czy jutro pójdę do szkoły, ale chyba tak, bo we wtorek mam najwięcej lekcji i nie chcę mieć zaległości... Chociaż w sumie to już prawie koniec roku szkolnego. Dzisiaj znowu mam dla was OOTD, ale niestety słaba jakość (niby 5mgp, ale to tylko telefon). Tym razem dosyć zwykły strój:


1. Dżinsy "DenimCO".


2. Bluza "Tally Weijl".


3. Torba "Reserved".



4. Kolczyki serduszka "Diva".
5. Kolczyk kulka "noname".


6. Baleriny "House".
Naszczęście wieczór zapowiada się miło. Pogramy z mamą w Scriba i obejrzymy jakąś fajną komedię na DVD


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

♥zostaw komentarz♥