Piątek 27VII
Dzisiaj od rana wzięłam się za sprzątanie. Najpierw wywaliłam wszystkie koszulki z szafy
Naprawdę długo zajęło mi układanie ich, ale efekt jest super
Długie rękawki i bluzy powiesiłam na wieszakach i poukładałam podspodem.
Zachęcona efektami postanowiłam ogarnąć jeszcze kolczyki.
A potem pierścionki.
Przez cały czasd towarzyszył mi mój słodki piesek...
Po południu obcięłam paznokcie, bo były już bardzo zniszczone. Teraz pomalowałam je odżywką i czekam aż odrosną zdrowe i twarde.
Resztę dnia spędziłam na podwórku, a wieczorem obejrzałam "Zmierzch", bo dawno już tego nie widziałam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
♥zostaw komentarz♥