Niedziela 26VIII
Pogoda beznadziejna, do kościoła nie chciało mi się iść. Poza tym musiałam pilnować Angusa jak nie było rodziców żeby nic nie pogryzł. Cały czas wyciąga jakieś ciuchy i buty Po południu poszłam na spacer, ogfarnęłam w pokoju i posadziłam sobie na parapecie nasionka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
♥zostaw komentarz♥