Niedziela 10VI
Dzisiejszy dzień jest po prostu cudowny. Po tych ostatnich burzachm wiatrach i niewiadomo czym jeszcze takie upały są poprostu najlepszą rzeczą na świecie. Rano pojechałam do kościoła, ale wcześniej zdąrzyłam zrobić zdjęcia mojego stroju:
Dzisiejszy dzień jest po prostu cudowny. Po tych ostatnich burzachm wiatrach i niewiadomo czym jeszcze takie upały są poprostu najlepszą rzeczą na świecie. Rano pojechałam do kościoła, ale wcześniej zdąrzyłam zrobić zdjęcia mojego stroju:
1. Czerwone rurki "noname".
2. Buty "noname".
3. Koszulka "House".
4. Asymetryczna bluza "Moodo" (na zdjęciu wyszła dziwnie ).
5. Czarne kolczyki "noname".
6. Czerwony kolczyk "Yups".
Potem, jednak i tak się przebrałam, bo zrobiło się tak gorąco. Większość dnia spędziłam na opalaniu się i drylowaniu czereśni, bo mama zrobiła zupę owocową <3
6. Czerwony kolczyk "Yups".
Potem, jednak i tak się przebrałam, bo zrobiło się tak gorąco. Większość dnia spędziłam na opalaniu się i drylowaniu czereśni, bo mama zrobiła zupę owocową <3






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
♥zostaw komentarz♥